Reklamy jako niechciane przerywniki

Któż z nas nie wspomina z rozrzewnieniem czasów, gdy mając do wyboru tylko dwa lub trzy kanały telewizyjne, nie było szans na to, aby ulubiony serial czy trzymający w napięciu film został przerwany przez długi blok reklamowy? Fakt, w obecnych czasach mamy również możliwość oglądania takowych kanałów, które nie raczą nas reklamami w trakcie nadawanych programów, ale z powodów merytorycznych rzadziej z nich korzystamy. Poza tym prawda ma również drugie dno. Przyzwyczajeni do reklam, podczas których można wyjść na szybki spacer z psem, wynieść śmieci, iść do toalety czy zrobić kolację, podczas seansu w kinie łapiemy się na tym, że czekamy aż pojawi się przerwa na reklamę. Powstał paradoks, lecz standardowy dla Polaków: narzekamy zawsze na to, czego nie mamy. Również w tym temacie. Gdy reklamy lecą, narzekamy na ich długość i fakt, że pojawiły się w najlepszym momencie filmu. Gdy jednak ich braknie, to wtedy przypominamy sobie o ich niepodważalnych zaletach. Jak to mówimy, wszystko ma swoje plusy i minusy…

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.